W drugiej połowie czerwca gościł dwukrotnie na terenie ostrawsko-karwińskiego zagłębia węglowego nowy ambasador Rzeczypospolitej Polskiej w Pradze Jan Pastwa.. 45-letni dyplomata, który rozpoczął swoją misję dyplomatyczną w RC 26 marca br., był gościem Czesko-Polskiego Spotkania Biznesu w ogrodach Konsulatu Generalnego RP w Ostrawie oraz Jubileuszowego Festiwalu PZKO w Karwinie.
W rozmowie dla „Górnika” Jego Ekscelencja ustosunkowała się przede wszystkim do spraw górnictwa
Rozmowa z nowym ambasadorem RP w Pradze Janem Pastwą
Panie Ambasadorze, czy ma Pan jakieś kontakty z tą gałęzią gospodarki?
Moje kontakty w górnictwem pochodzą z czasów, kiedy jako urzędnik miałem okazję najpierw w Gdańsku, a później w Warszawie uczestniczyć w Barbórkach. W Gdańsku były to jednak specyficzne Barbórki, bo były to uroczystości pracowników górnictwa gazu i ropy na Bałtyku. Później, już w Katowicach, miałem zaszczytną okazję uczestniczyć w tego rodzaju świętach w Wyższym Urzędzie Górniczym.
Czyli sprawa górnictwa i węgla nie jest Panu obca?
Ja myślę, że każdemu Polakowi górnictwo jest bliskie. Mówi się przecież, że Polska węglem stoi.
Jak postrzega Pan współpracę polskich górników z ich czeskimi partnerami?
Polskie górnictwo przechodziło trudne chwile. Teraz wygląda to lepiej, ale nic nie jest dane raz na zawsze. To, żeby zapewnić pomyślność górnictwa w przyszłości, wymaga pracy, którą trzeba wykonywać tu i teraz. Z tego punktu widzenia polsko-czeska współpraca w dziedzinie górnictwa i przemysłu dookoła górnictwa to coś, co w sposób naturalny samo się narzuca - kiedy się patrzy na geografię, na gospodarkę, a przede wszystkim na ludzi. To są często wychowankowie tych samych uczelni, ludzie, którzy się dobrze rozumieją i którzy rozumieją wartość tej ciężkiej pracy. Stąd wydaje się naturalnym, żeby ta współpraca - obopólnie korzystna - w różnych formach się pojawiała czy powracała tutaj właśnie, nad Olzą, nad Odrą, w Polsce i w Czechach.
W Polsce wiele debatuje się teraz o prywatyzacji sektora węglowego. Zainteresowanie polskim węglem wyraziła w tym kontekście spółka węglowa OKD. Jakie jest Pana zdanie w tej materii?
Każda prywatyzacja wtedy jest dobra, kiedy się opiera na zdrowych podstawach gospodarczych. To znaczy wtedy, kiedy partnerzy rzeczywiście mogą z tego odnieść korzyści i kiedy to nie jest z niczyją stratą, ale z zyskiem dla otoczenia, dla zaangażowanych podmiotów gospodarczych i dla pracowników. Myślę, że kiedy mowa o prywatyzacji, to oczy tych, którzy będą za nią odpowiedzialni, powinny spoglądać tam, gdzie są odpowiedzialni partnerzy. Jeżeli są odpowiedzialni partnerzy, to może to mieć sens i może przynieść sukces.
Rozmawiał: Bogusław Krzyżanek
Podczas wizyty w Ostrawie ambasador Jan Pastwa był oblegany przez dziennikarzy. Na zdjęciu w towarzystwie redaktor programów polskich TVC w Ostrawie Magdaleny Holeksowej.
Fot. Bogusław Krzyżanek