Bardzo dobrymi wynikami w dziedzinie bezpieczeństwa pracy mogą pochwalić się w Kopalni „Darków” brygady robót przygotowawczych z oddziału firmy zewnętrznej Pol-Alpex, któremu szefuje sztygar oddziałowy Krzysztof Kuczera. Za drugi kwarał br. liderem konkursu „Bezpieczne miejsce pracy” została ekipa Pol-Alpex 10 głównego przodowego Stanisława Noculi, za trzeci kwartał – 32-osobowa brygada Pol-Alpex 5 głównego przodowego Damiana Szkota.
Załoga Damiana Szkota należy jednocześnie do grona najlepszych brygad przez pryzmat wyników produkcyjnych. W pierwszym półroczu br. wykonała 277 metrów chodnika, najwięcej w KWK „Darków”, jeśli chodzi o roboty przygotowawcze prowadzone metodą klasyczną. Bardzo dobrze rozpoczęła także drugą połowę roku. Sierpniowych 80 metrów na budowie przekopu 2983 stało się tegorocznym miesięcznymi maksymum, choć nie na długo – zaraz we wrześniu polalpeksowca „piątka” poprawiła go o kolejnych 8 m!
„Tajemnica sukcesu? Dobry kierownik, dbający o załogę” – skonkludował pięćdziesięciosiedmioletni główny przodowy z Jasienicy koło Bielska-Białej, który pracuje na dole już 35 lat.
„Druga sprawa to to, że trzeba słuchać ludzi, brać od uwagę ich opinie i po zweryfikowaniu wykorzystać w praktyce” – broni się przed pochwałami Kuczera, potwierdzając, że wzajemna komunikacja pomiędzy pracownikami i członkami kadry kierowniczej funkcjonuje w jego oddziale jak trzeba i to przekłada się później na osiągane rezultaty.
Warto wspomnieć, że przekop 2983, który połączy w przyszłości wyrobiska KWK „Darków” i zakładu „ČSA“ Kopalni „Karwina”, jest wykonywany w profilu DVRK 29/4, poszerzanym w obudowie V36/5. Oznacza to, że szerokość wyrobiska wynosi 8,70 m, wysokość – 5,60 m. Dla porównania:szerokoć standardowej dwupasmowej jezdni wynosi 7 m... Potrzebom budowy tak dużego chodnika odpowiada zastosowany sprzęt, którego trzon twowią dwulawetowa maszyna wiertnicza DH-DT2, ładowarka łyżkowa L 1200 oraz samojezdny system
odstawy BSW-B4. Kompleks rozjechał się w sierpniu i po okresie ruchu próbnego górnicy zaczynają go chwalić.
„Ludzie przyzwyczaili się do nowych maszyn i w chwili obecnej wszystko jest już w porządku” – powiedział Szkot. Pytany o ewentualne kolejne nadzwyczajne wyniki, zachowuje jednak ostrożność. „Natrafiliśmy na trudne warunki górniczo-geologiczne” – tłumaczy. W każdym wypadku ambicją brygady jest wykonanie planu. „No i naturalnie utrzymać poziom bezpieczeństwa” – podkreślił Damian Szkot.
Bogusław Krzyżanek
Magazyn spółki... więcej
Magazyn spółki... więcej
Magazyn spółki... więcej
Magazyn spółki... więcej